Samoukojenie. Magiczna skrzynka pełna pomocnych narzędzi.

Jak poradzić sobie z silnym lękiem i niepokojem? Jak nie zwariować, gdy zalewa nas fala silnych emocji? Psychoterapeutka i autorka poradników – Janice Webb radzi – stosuj samoukojenie i wypracuj kilka skutecznych metod uporania się ze stresem.

Pakiet z pomocnymi narzędziami

„Jeśli rodzice dawali ci wystarczająco dużo bliskości, opieki i akceptacji w relacji z tobą, to najprawdopodobniej masz wszystko, czego trzeba, by tworzyć bliskie relacje w dorosłym wieku” – czytamy w książce Jonice Webb „Wypełnić pustkę. Pokonaj skutki zaniedbania emocjonalnego z dzieciństwa”. Problem polega jednak na tym, że wielu z nas nie dostało takiego optymalnego wychowania i skrzynki z narzędziami do radzenia sobie z emocjami, a w dorosłe życie wchodzimy pełni stresu i niepewności oraz z nieumiejętnością zarządzania relacjami. A przecież, jak pisze Jonice Webb, każda relacja z drugim człowiekiem rozpoczyna się od nas samych – i to ona powinna być najważniejsza w dorosłym życiu.„Prawdopodobnie w okresie dorastania nie byłeś całkowicie pozbawiony kojących działań ze strony rodziców. Ponownie kluczową kwestią jest, czy tych działań było wystarczająco dużo – dodała Webb.

Czym jest samoukojenie?

Samoukojenie to pierwsza pomoc w odpowiedzi na silne emocje. Jego warunkami są skuteczność, prostota i nieszkodliwość. Wszystko to, co pomaga, uspokaja i pomaga wrócić do harmonii może pełnić rolę samoukojenia. Alkohol, zakupy, bingwatching czy jedzenie mogą nie zdawać tego testu. Wręcz przeciwnie, ich regularne stosowanie może pogłębić już istniejący problem, a nawet wywołać kolejny. Zamiast takich łatwych i pozornie pomocnych ucieczek, Janice Webb radzi stworzyć nowe, konstruktywne metody radzenia sobie ze stresem.

„Nabywanie nowych umiejętności wymaga uporu i zapewniam, że ten opór się opłaci” – obiecuje w książce.

Zamiast jednak czekać, aż pojawią się trudne emocje, autorka książki radzi, aby zawczasu wypracować nowy model radzenia sobie ze stresem. Kiedy zaleją nas smutek, gniew czy silny niepokój może być już za późno – a wtedy automatycznie zastosujemy starą metodę, która przynosi poczucie ulgi. Jonice Webb radzi, by stworzyć sobie skrzynkę z narzędziami – zamiast jednej czy dwóch metod samoukojenia, wypracować cały pakiet. Jak? Przede wszystkim sprawdzając, co działa, co jest konstruktywne, co przynosi ulgę bez szkody dla organizmu.

Autorozmowa, czyli czuły monolog

Bardzo pomocne mogą okazać się wspomnienia z dzieciństwa. Jako dzieci często mamy dostęp do samoukojenia – posiadamy naturalne i bardzo skuteczne umiejętności radzenia sobie z niepokojem lękiem. Mogą to być np. długa kąpiel w gorącej wodzie (do pomarszczonych palców), taniec, bieganie, jazda na na rowerze, zabawa z psem, zbieranie liści i kwiatów w lesie, czytanie poezji, modlitwa lub medytacja. Jedną z pomocnych metod jest również autorozmowa.

„Autorozmowa to prawdopodobnie jedna z najskuteczniejszych i wszechstronnych strategii samoukojenia. Polega na przepracowaniu ze sobą stanu emocjonalnego dyskomfortu, w jakim w danej chwili się znajdujesz. Możesz to robić po cichu w samotności lub wewnątrz własnego umysłu, a wówczas miejsce cię nie ogranicza, każde miejsce publiczne się do tego nadaje” – napisała w poradniku Janice Webb.

Autorozmowa może być cichym, łagodnym monologiem, słowami wsparcia i otuchy. Mów do siebie tak, jak chciałbyś, aby mówiono do ciebie w dzieciństwie. Autorozmowę możesz również prowadzić w formie dziennika. Spisuj myśli, nawiązuj ze sobą dialog, pisz, czego się boisz, nazywaj swoje emocje, lokalizuj je w ciele – dzięki temu puścisz je wolno.

Po więcej zapraszam do książki Janice Webb „Wypełnić pustkę. Pokonaj skutki zaniedbania emocjonalnego z dzieciństwa” Jonice Webb, Wydawnictwo Zwierciadło. Opracowanie: Kamila Gulbicka. Źródło: Janice Webb „Wypełnić pustkę. Pokonaj skutki zaniedbania emocjonalnego z dzieciństwa” Jonice Webb, Wydawnictwo Zwierciadło,  Zwierciadlo.pl

(Visited 23 times, 1 visits today)